e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: PORADNIA RODZINNA................WYKRESY............  (Przeczytany 74450 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline aadaa Kobieta

  • Ada
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 06/09/2008
niestety TAK dluuugoooo :(
B .: 02/06-2010    K.: 20/06-2012

Offline pejsj Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 2008-07-19
Moje Drogie! Ja już jestem po ;D
Polecam poradnię przy Parafii p.w. św. Jana Bosko witkiewicza 64
www.janbosko.szczecin.pl

Byłam na trzech spotkaniach z Panią Doradczynią - góra po 30 min., w tym jedno zaliczone przy okazji kursu przedmał. Pani bardzo miła i życiowa ;)Nawte przyznam, że dość fajnie się z rozmawiało...
Jak któras by chciała moge podać numer kontaktowy. Poradnia czynna jest w poniedziałki od 17.30, ale trzeba się wcześniej umawiać, gdyż ma wzięcie ;)

Offline aadaa Kobieta

  • Ada
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 06/09/2008
Jestesmy juz po drugiej wizytacji tym razem tylko godzinka :D
Pani o dziwo na brak temperaturki nie sfiksowala - przyjela to na klate :)

W piatek juz ostatnie spotkanie :D
B .: 02/06-2010    K.: 20/06-2012

Offline ...milunia... Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 20.09.2008
Niech mnie ktoś poratuje. Przed Nami ostatnie spotkanie z Panią z poradni rodzinnej. Jestem w 3 miesiącu ciąży a ona do mnie "musi Pani prowadzić kalendarzyk małżeński żeby okreslić kiedy Pani jajeczkuje." Wg mnie w tym czasie to nie ma sensu takie prowadzenie kalenarzyka bo temperatura i tak bedzie zupełnie inna. Ale jakies notatki musze jej dac. Fakt zaniedbałam to i to solidnie. Czy ktoś może był w podobnej sytuacji. Prosze o odp

<a href="http://www.suwaczek.pl/" title="ślub, wesele - odliczaj do ślubu"><img border="0" src="http://www.suwaczek.pl/cache/f5d73217ec.png?html">[/url]

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
A nie łatwiej pani powiedzieć, że teraz to jej mozesz co najwyżej zaprezentować fazę wyższych temperatur ciążowych...
"Ludzie, którzy stawiają sobie mierne cele życiowe, zazwyczaj osiągają to co zamierzali: nie dążą do niczego i niczego nie zdobywają. ”
— Richard M. Devos

Offline Karolcia_us Kobieta

  • użytkownik
  • data ślubu: 16.08.2008
oj dziewczynki - jutro 2 spotkanie w poradni...  :-\
trzymajcie proszę kciuki żeby zgrabnie poszło  ;)  :-*

Offline margolka Kobieta

  • Chuck Norris
za nauki w ogóle się nie płaci, ani za te w kościele, ani za te w poradni rodzinnej. Tzn,jak chcesz to możesz wszędzie płacić,ale nie musisz i nikt nie powinien Ci kazać za to płacić.

znalazłam właśnie odpowiedź na nurtujące mnie pytanie odnośnie ceny za nauki i poradnie. Co prawda post napisany w 2005 roku, mam jednak nadzieje, że tak jest i teraz  :)


Offline margolka Kobieta

  • Chuck Norris
poradnia jest na 100% DARMOWA -
już się dowiedziałam ile to kosztuje u nas - 15 zł od pary - pieniążki są dla pani, która specjalnie przyjeżdża do parafii, gdzie będą spotkania. no nie jest źle.
Ale i tak dziękuję za odp  :)


Offline margolka Kobieta

  • Chuck Norris
no wolałabym darmo niż nawet te 15 zł, ale już trudno... mój brat mi wczoraj napisał, że rok temu płacił 50 zł  - za poradnie + nauki "prekana" ( nie robił tu gdzie ja). Tyle samo też płaciła jedna forumka, też za całość. Więc te 15 zł da się przeżyć.


Offline aadaa Kobieta

  • Ada
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 06/09/2008
u nas tez bylo cost free !!!
B .: 02/06-2010    K.: 20/06-2012

Offline hania3033 Kobieta

  • Chuck Norris
My płacimy 50 zł od pary za kurs.  Poradni nawet jeszcze nie znalazła, ale to jeszcze dużo czasu.  Mam nadzieję, ze chociaż to będzie za darmo :) A może któraś z Was mogłaby polecić jakąś poradnię w Bydgoszczy? Bo już boję się tego, co zaproponuje ksiądz ;)

Offline joannaM Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2008
My za poradnie nic nie płacimy, Pani tylko zachęcała do kupna jakiejś mini książeczki.
Zrobiła nam (podpisała) dwa spotkania podczas jednego, które trwało niecałe 10 min.
Spytała się czy wszystko umiemy, ma na to że tak, przeleciała po tych swoich wykresach i podziękowała.
On 2011
Ona 2013

Offline hania3033 Kobieta

  • Chuck Norris


Ale super! Ile ja bym dała za taką poradnię (panią)  :) Ja być może jakoś to przeżyję, ale boję się jak będzie się trzymał mój D.  ;D
« Ostatnia zmiana: 25 lipca 2008, 09:17 wysłana przez Maja »

Offline margolka Kobieta

  • Chuck Norris
Ja tez w koncu miałam jedno spotkanie zamiast dwoch  ;D Tzn to były dwa spotkania, ale w tym samym dniu - dwa wyklady oddzielone 5-minutową przerwą  :) no i oczywiście zadnych wykresów  ;)


Offline Malinka16_12 Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 03-10-2009
jak sobie tak czytam Wasze wrażenia to zaczynam się martwić.  Bo ja to jeszcze jakoś to ścierpię, ale  współczuję tego mojemu miśkowy, bo to raczej nie będzie przyjemne :-[

Offline evelaz Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 20.06.2009
My ostatnio byliśmy na 1 spotkaniu w poradni... siedzieliśmy tam 2 godziny ;/ myślałam, że skoro tyle siedzimy,to zrobi nam pani jedno spotkanie zamiast dwóch,a tu nic;/ po Nowym Roku musimy się umówić na kolejne... masakra !  :mdleje:
Jeszcze chciała mnie zachęcić do zrobienia wykresu i przyniesienia go na następne spotkanie,ale grzecznie odmówiłam...
Za całe nauki płaciliśmy 15zł od osoby i ksiądz nam mówił,że pieniądze są przeznaczane dla tej pani z poradni.

Offline monijane Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 29.08.2009
Dzisiaj idziemy na ostatnią naukę z księdzem, a potem zostanie nam do odbebnienia poradnia- dwa krótkie (mam nadzieję, że max. 40 minut) spotkania. Jak już będzie po wszystkim, to dam znać co i jak ;D
P.S. Chodzimy na nauki do kościoła w centrum DG.
Moje Szczęścia:
Dawid 2011
Agata 2015


Offline monijane Kobieta

  • uzależniony
  • data ślubu: 29.08.2009
Zapomniałam napisać jak było na spotkaniach z panią z poradni- na I spotkaniu omawiała nam metody naturalne (standard), a na II- pokazywała ksera wykresów kobiet, które śledzą swoje dni płodne i nie.
Było dziwnie...
Moje Szczęścia:
Dawid 2011
Agata 2015


Offline edyta9915 Kobieta

  • zapaleniec
  • data ślubu: 25 lipiec 2009
My za poradnie nic nie płacimy, Pani tylko zachęcała do kupna jakiejś mini książeczki.
Zrobiła nam (podpisała) dwa spotkania podczas jednego, które trwało niecałe 10 min.
Spytała się czy wszystko umiemy, ma na to że tak, przeleciała po tych swoich wykresach i podziękowała.

A na jakiej ulicy jest ta poradnia?

Offline Mayaa Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 09.05.2009
a nie wiecie przypadkiem czy jest taka możliwość, że: na jedno spotkanie idziemy do jednej parafii a na kolejne do innej????
czy wszystkie spotkania trzeba odbyć w jednym miejscu??

Offline m@dziuni@ Kobieta

  • forumowicz
  • data ślubu: 31.07.2010
my mieliśmy już pierwsze spotkanie w poradni jeszcze dziewczyny dawały radę ale chłopaki wymiękli  ;D
a  połowę spotkania pani mówiła nam o spirali  :-\

Offline filaretka Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 8.08.09
Ja już PO... :) Za waszą radą ściągnełam wykres z neta :)

wpisałam temperatury, porobiłam szlaczki, wpisałam śluzy i te wszystkie bzdety. Czułam się jak dziecko w podstawówce ktoremy wypracowanie pisała ciocia...
oddałam...
siedzieliśmy i czekaliśmy na werdykt a Pani jakoś dziwnie wierciła się na krześle, patrzała spod okularów, minę miała okropną...
spytała tylko - czy to na pewno mój wykres?

Stwierdziłam w duchu, że jak brnąć to już na całego więc potwierdziłam, ze co prawda o rożnych porach i czasem po wieczornym alkoholu, ale z rana zawsze grzecznie siedziałam z termometrem w gębie i to oczywiście mój wykres.

No i jakież było nasze zdziwienie jak Pani smutnym głosem oznajmiła że dzieci to my raczej mieć nie będziemy, a nawet jak dojdzie do zapłodnienia to ciąża się nie utrzyma :D

Tak, kochane, ściągnełam z netu wykres osoby bezpłodnej ( lub inaczej - płodnej ale niebędącej w stanie utrzymac ciąży)

Tak więc przez pól godziny słuchaliśmy o terapii, pomocy, hormonach, badaniach oraz o tym ze musimy się z tym  uporać itd itd.

Mój N się śmiał - babka chyba sama nie kumała co go tak cieszy, a ja płonełam ze wstydu udając jednocześnie smutek wynikający z zaistniałych problemów.

Laski - róbcie to same :D te kobitki mają taką wiedzę, ze zagną każdego nawet jak wykres bedzie dobry ;)


Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
filaretka wrzuć tu ten wykres...
bo mnie ciekawość skręca co autorka miała nie teges...no i to niedowierzanie, czy pani aby miała rację...
"Ludzie, którzy stawiają sobie mierne cele życiowe, zazwyczaj osiągają to co zamierzali: nie dążą do niczego i niczego nie zdobywają. ”
— Richard M. Devos

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Coś mi się zdaje, że babeczka już widziała ten wykres nie raz - same zobaczcie iel z nas "ściąga" gotowca z neta ;D i w ten sposób chciała nastraszyć. Sama nie wiem - jakoś dziwne wydaje mi się diagnozowanie możliwości utrzymania ciąży na podstawie jednego wykresu ::)

Ja min. dlatego oficjalnie odmówiłam sporządzania wykresu - brałam wtedy tabsy i nie widziałam sensu. Za co oczywiście zostałam skrytykowana ;)

Sama jestem ciekawa wykresu filaterki


Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Maju ja kiedyś użyczyłam mojego wkresu przyjaciółce...
mojego cudnego wykresu z 8 dniową fazą lutalną
i co?
pani w poradni nie powiedziała nic...a mogła chociaż wspomnieć, że ta faza jest za krótka, że moze to być jednorazowe, że może powinna koleżanka sobie pomierzyć i sprawdzić, bo jak to jest powtarzalne, to na takiej FL to się w ciążę nie zajdzie...
i że moze przydałby się ginekolog

dlatego mnie interesi co za wykres pokazała filaretka..
"Ludzie, którzy stawiają sobie mierne cele życiowe, zazwyczaj osiągają to co zamierzali: nie dążą do niczego i niczego nie zdobywają. ”
— Richard M. Devos

Offline filaretka Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 8.08.09
babka miała rację. Nie wiem gdzie jest ten wykres bo przepisałam go na kartke i wyrzuciłam z kompa - ale pamiętam o co jej chodzilo.

Problem był taki że po owulacji temperatura powinna być wysoka a na wykresie była bardzo niska i ciągle szla w dół. W związku z tym ze nie było progesteronu - nie mogło dojść do zagnieżdżenia się zarodka :) i tyle.

Może to głupie ze tego nie wiedziałam, ale zawsze jadłam tabsy i nigdy mi do głowy nie przyszlo mierzyc temetrature albo dowiadywac się w jakiej części cyklu ma rosnąć/ spadać :)

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
to skąd wiedziała że była owulacja?
jakby była to byłby skok...(są nieliczne wyjątki kiedy owu nie ma, a skok tez jest, ale tu nie o tym)
nie ma skoku - nie ma owu...czyli cykl był bezowulacyjny...a takowy może się każdemu zdarzyć...każdej zdrowej babie  ;D...żeby od razu niepłodnością straszyć - ja bym kazała pomierzyć dalej i przytachać ze trzy kolejne cykle ;) ;) ;)

idąc dalej tym tropem...@ o tez nie była @ tylko krwawienie śródcykliczne, bo tak się traktuje @, która przychodzi w cyklu bez owu...nooo....to dla dopełnienia wykładu...
"Ludzie, którzy stawiają sobie mierne cele życiowe, zazwyczaj osiągają to co zamierzali: nie dążą do niczego i niczego nie zdobywają. ”
— Richard M. Devos

Offline filaretka Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 8.08.09
owulacja była - było tak
niskie temeratury - potem wyżej potem skok do góry plus dobry śluz - stąd wniosek ze owu była i potem zamiast utrzymywania sie wyższych temperatur były niziutkie, krwawienia normalnie jak w zwyklym zdrowym cyklu :) ciężko mi to tłumaczyć bo to nie moje było :D ale pamietam że o to jej chodzilo wlaśnie natomiast wnioski tez moim zdaniem zbyt pochopne jak na jeden wykres.

I tak była lepsza niż mój gin, który mi kiedys powiedział jak mówiłam mu o problemach z okresem, że dzieci to miec raczej nie bedziemy :( Od razu leciałam na badania poziomu hormonów i jest ok ale co się strachu najadłam to moje bo niby czlowiek wie że duurny lekarz, ale jakis tam wewnętrzy strach i tak gdzieś siedzi :(

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Cytuj
wnioski tez moim zdaniem zbyt pochopne jak na jeden wykres

być moze, ale co do tego wykresu jak najbardziej prawidłowe, skoro wyglądał tak jak opisujesz...
najprawdopodobniej przedstawiał niedomogę ciałka żółtego...
"Ludzie, którzy stawiają sobie mierne cele życiowe, zazwyczaj osiągają to co zamierzali: nie dążą do niczego i niczego nie zdobywają. ”
— Richard M. Devos

Offline filaretka Kobieta

  • nowicjusz
  • data ślubu: 8.08.09
dokładnie :)

plusem takich wykresów jest wiec to, ze kobieta juz pare miesiecy przed ślubem może się dowiedzieć czy przypadkiem coś jest nie tak. Wiele stara sie o dzieci zaraz po ślubie - więc dobrze mieć tą wiedzę wcześniej i podjąć odpowiednią terapię. przy staraniach taka wiadomość może byc dobijająca - a tak to przynajmniej wiadomo co jest nie tak i można wspólnie z ginem jakoś zaradzić problemom :)