e-wesele.pl

social media

Autor Wątek: Pierwsze spotkanie teściów  (Przeczytany 9810 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Pierwsze spotkanie teściów
28 stycznia 2005, 08:29
Ha, no właśnie. To często też delikatna sprawa :D . Jakie macie doświadczenia z tego wydarzenia? A może jakies pomysły na dobre humory i szybką integrację? Jak było u Was na pierwszym przedślubnym zebraniu?

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Pierwsze spotkanie teściów
28 stycznia 2005, 08:57
chyba najbardziej ja się stresowałam... moi podeszli do sprawy bezpłciowo...

potem towarzystwo się rozkręciło... samo....

Offline Agami

  • forumowicz
Pierwsze spotkanie teściów
28 stycznia 2005, 09:42
My się chyba najbardziej denerwowaliśmy. U nas spotkały się mamy. Miska mama przyjechała z nim do nas. Było trochę dziwnie i drętwo. A potem zaczęły wylewać swoje żale na nas i się rozgadały. Moja mama stwierdziła, że ślub za wcześnie, bo powinien być za rok. No i że w marcu będzie zimno, to juz lepiej w lecie. Marcina mama natomiast wkurzała się, że nie postępujemy zgodnie z tradycją, bo: 1. zaręczyliśmy się sami (bez rodziców), 2. zaklepalismy slub i wesele przed spotkaniem rodziców 3. Sami ustalilismy termim (to rodzce powinni ustalić), itp.itd. No w każdym razie nam się trochę oberwało, ale nasze mamy miały o czym gadać. Potem pojechaliśmy z nimi pokazać im nasz lokal. I tyle. Nie było tak źle  :wink:

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
Pierwsze spotkanie teściów
28 stycznia 2005, 09:51
to trzeba było naszych widzieć...  :twisted:
1) zaręczyny bez rodziców
2) sami chcemy robić całość wesela żeby się nie wcinali
3) zamieszkaliśmy razem przed ślubem
4) "po co nam te króliki... bedzie pasztet na wielkanoc jak wam się dzidzia urodzi..."
5) a dzidzia to przed 30 a nie po 30
6) nie chcemy z nimi mieszkać.......


a rodzice pidu???

hmm

mama pokojowo nastawiona od samego początku... ojciec do chwili zaręczyn nazywał mnie koleżanką... nie uznawał mojego imienia dopóki nie wq...m się i nie powiedziałam co myślę... nie pokazałam się dłuuuuugo po tym zajściu.. potem rodzice piotra zrobili obiadek w niedzielę, zaprosili nas na obiad i teściu przeprosił... teraz jestem jego "moni" :wink:


generalnie nie wtrącają się ... służą pomocą...



ale i tak można kota dostać... :roll:

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Pierwsze spotkanie teściów
28 stycznia 2005, 09:58
Hmm w sumie było ok, poza tym że mój teść w ostatniej chwili zrezygnował z wizyty  :hmmm:
Mój facet przyszedł ze swoją mamą do nas w święta Bożego Narodzenia (atmosfera odgórnie musiała być miła  :wink: ) i tak właściwie to było to spotkanie towarzyskie, bo my poinformowaliśmy rodziców gdzie co i jak a oni tylko zgodzili się dać kasę i tyle.
Bardziej to było spotkanie towarzyskie  :D


Offline pioteras Mężczyzna

  • uzależniony
    • ZDJĘCIA KUBUSIA TUTAJ !!
  • data ślubu: 15.07.2006
Pierwsze spotkanie teściów
28 stycznia 2005, 10:13
Czyli ogólnie troszkę stresująco :) no ale to tak często przy "pierwszym razie" ;) . Jak się domyślacie operacja spotkanie jest przed nami, zbieram doświadczenia i porady :D .

Offline Maja Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 28 sierpnia 2004r.
Pierwsze spotkanie teściów
28 stycznia 2005, 10:22
Aha zapomniałam dodać, ze nasi rodzice poznali się duużo wcześniej bo jakieś 1,5 roku od naszego "bycia razem" i to właśnie był okres okołoświąteczny.
Nasi rodzice mają wspólną rocznicę ślubu (już właściwie nie, ale mieli  :? ) - 29.12  :roll:


Offline Magda Sz.

  • entuzjasta
Pierwsze spotkanie teściów
28 stycznia 2005, 10:52
U nas bylo tak, ze na samym poczatku zaznaczylismy, ze to nasze wesele i sami decydujemy co i jak, a ze w Holandii to normalka i rodzice praktycznie nigdy nie wyprawiaja wesela dzieciom tylko one same sobie, u nas nie bylo i nie bedzie spotkania przedslubnego rodzicow. Rodzice Roela przyjada do Szczecin jako goscie na wesele, w ogole nie angazuja sie w nic zwiazanego z weselem. Moi natomiast juz mi oswiadczyli, ze skoro tak sobie wymyslilismy, to uszanuja decyzje, ale z umiarem (co mi sie podoba, bo moja mama jest jednak niezastapiona  :lol:  No i ogolnie mowiac, gdy czegos nie wiem dzwonie do mamy (albo siostry) i obgadujemy to razem. Nasi rodzice jednak sie znaja. Poznali sie prawie 2 lata temu, gdy moi rodzice przyjechali po raz pierwszy mnie odwiedzic. poznanie wygladalo dosc zabawnie, bo moj tata i Roela mama znaja angielski, a moja mamam i R. tata nie. A ze moja mama jest baaaaardzo gadatliwa (nauczycielka  :lol: ) wiec miala wszystkim duzo do powiedzenia i ja jako tlumacz musialam dreptac za mama krok w krok :-) Mamy nasz, mimo, ze nie mogly porozumiec sie "normalnie" bardzo sie polubily, bo naprawde duuuzo sie "przez ze mnie" nagadaly.

Offline aniac

  • entuzjasta
Pierwsze spotkanie teściów
28 stycznia 2005, 11:51
U mnie poznanie z rodzicami to bylo jakos minus 2kg dla mnie. strasznie sie denerwowalam! poznalam rodzicow M jak pojechlam do Holandii i od razu trawfilam z nimi na wakacje (bo wtedy oni tam byli jak M mnie odebral najpierw pojechalismy do domu na noc a pozniej od razu do nich). Stresowalam sie okropnie!! Ale teraz wspominam to z usmiecham, mam przecudownych tesciow!
A nasi rodzice wstepnie poznali sie przez telefon jak ja jechalam pierwszy raz do Holandii, moj tat zadzwonil zeby porozmawiac z nimi i sie przedstawic.
Pozniej po kilku m-cach moja tesciowa spakowala walizeczke i razem z M przyjechali do Polski na kilka dni, zobaczyc co i jak...
pozniej na wakacje moi rodzice odwiedzili rodzicow M.
Bylo duzo spotkan wspolnych naszych rodzicow, takze nasze zareczyny ktore odbyly sie w Polsce.
Fakt, ze istniej mala bariera jezykowa, ale jakos daja sobie rade!

A moje uklady z tesciami sa cudwone (tylko mam nadzije ze tak zostanie, ze nie przesladaja tego czasem troszeczke!!)
na zareczyny, moji tesciowie dali mi od siebie piekny pierscionek, ktory mial oznaczac przyjecie do rodziny.
Bardzo cieszes ie ze tak to wyszl, bo oni maja starsza corke, ktora tez ma faceta. Wiec nie jest to tak ze maja tylko M.

A co do wesela rodzice placa nam pol na pol przyjecie weselne i nasze ubrania. Tak jest to uzgodnione, choc jak najbardziej nie praktykowane w NL, z tym sie zgadzam z Magda!!
A organizacja zajmujemy sie wszycy, wlaczyla sie w to cala rodzinka, ktora udziela nam wielu rad, jak na razie jest OK.

Wszytkim zycze taki tesciow jak ja mam (moze bardziej bede miala)
02.07.2005

Offline asiek

  • Chuck Norris
  • data ślubu: 14.08.2004
Pierwsze spotkanie teściów
28 stycznia 2005, 12:13
Nasi rodzice znali się już dużo wcześniej. Nie umiem powiedzieć, kiedy się poznali, ale dłuuuuuuugo przed naszymi zaręczynami (jakieś kilka lat).Ale nie odwiedzali się nawzajem.Po prostu czasem się spotykali (moi teściowie mają sklep), moja mam do nich zglądała. A oficjalnie spotkanie odbyło sie w Wielkanoc. W ferie 2004 oznajmiliśmy rodzicom, że się zaręczyliśmy i cały tydzień szukaliśmy lokalu. Urwanie głowy, ale wtedy to właśnie spotykaliśmy się z naszymi rodzicami (moją mamą i teściami) w celu obgadani likalu itd. To było na wariackich papierach, ale były to czysto organizacyjne spotkania. Mojej teściowej to się nie bardzo podobało, więc żeby było wszystko ok, to w Poniedziałek Wielkanocny moja mam zaprosiła ich na obiadek. No i ogólnie było sympatycznie.Pomijając, że trochę świeża była sprawa śmierci babci.... to było ok. Ustalaliśmy menu i właściwie to ogólnie o wszystkim. Kolejne spotkania to były w sklepie u teściów, żeby szybko coś ustalić itd... No i potem spotkaliśmy się, żeby ustalić jak będą siedzieli goście. A potem wesele!!

Także ogólnie nie stresowaliśmy się wcale, bo nasi rodzice się znali, ale bardzoej stresowaliśmy się tym, że będziemy smutni i przygnębieni śmiercią babci. Ale wszystkim nam było to potrzebne.

Życzę powodzenia na spotkaniach rodziców!!!!

Offline okruszek

  • maniak
Pierwsze spotkanie teściów
1 maja 2006, 12:01
Cytat: "monia"
chyba najbardziej ja się stresowałam... moi podeszli do sprawy bezpłciowo...

potem towarzystwo się rozkręciło... samo....


Tak jak u mnie :)
Cytat: "Maja"
mój teść w ostatniej chwili zrezygnował z wizyty

ale przykra sprawa !  :cry:

Offline Dorka

  • użytkownik
Pierwsze spotkanie teściów
2 maja 2006, 11:00
Ja spotkanie teściów mam dopiero przed sobą. Ślub za 5 miesięcy, ale ja myslałam o zorganizowaniu spotkania obu rodzin już na święta wielkanocne, tym bardziej, że ani u mnie ani u tesciów nie było żadnych gości. Jednak nie wypaliło, bo moja mamuńcia i moja druga połówka stwierdzili, że lepiej na wakacjach. Moja mama chce najpierw wyremontowac trochę dom (dla mnie bezsens, uważam że nie mamy się czego wstydzić...) a narzeczony jak zwykle stara sie to opóźnić, nie wiem czemu  :?:

Musze się pochwalić, że niedawno uciełam sobie pierwsza w życiu dłuższą pogawendkę z teściami. Było super! to bardzo mili ludzie i są mnie bardzo ciekawi  :mrgreen:  :mrgreen:
oczywiście odbyło się to z mojej inicjatywy...po prostu podkradłam się do kuchni teściowej, gdzie siedziała z moim skarbem. Przywitałam się a teściowa od raxu mnie zaprosiła, żebym usiadła, ugościła...super!
Nie rozmawialiśmy co prawda o weselu, ale będzie jeszcze okazja!  :mrgreen:  :mrgreen:

Offline okruszek

  • maniak
Pierwsze spotkanie teściów
2 maja 2006, 11:04
Cytat: "pioteras"
Jak się domyślacie operacja spotkanie jest przed nami, zbieram doświadczenia i porady

wypadło?

Offline Beth Kobieta

  • maniak
  • data ślubu: 02.09.2006
Pierwsze spotkanie teściów
2 maja 2006, 15:40
No to u mnie sytuacja jest już bardzo zaawansowana :) Poznaliśmy rodziców oficjalnie jakieś dwa tygodnie po naszych zaręczynach w Krakowie (kwiecień 2005). Jego rodzice przyjechali do nas na takie małe przyjęcie :) Było dużo nerwów, ale jakoś tak czułam, że wszystko się uda. Nasi Tatusiowie mają bardzo podobne zainteresowania ("gabaryty" także ;) i już byli razem na rybach w Kołobrzegu, a Mamusie od razu się polubiły i często rozmawiają przez telefon. Także od zeszłego roku odwiedzają się przynajmniej raz w miesiącu, zapraszają się na imienieny, urodziny i wszelkie inne imprezy. Naprawdę świetnie się dogadują i strasznie się z tego cieszę. Na weselu będzie dzięki temu luz, nie będzie podchodów, a na pewno jedni i drudzy bardzo nam pomogą z utrzymaniem weseliska w ryzach. A tegoroczne Boże Narodzenie spędzimy już prawdopodobnie wszyscy razem, także lepszego porozumienia nie mogłam sobie wymarzyć :)

Offline asia Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 10.09.2005r.
Pierwsze spotkanie teściów
2 maja 2006, 15:49
Zazdroszczę Ci Beth...
Mój Tata i jego żona poznali się z moimi teściami przed ślubem i spotkanko wypadło bardzo dobrze.
Niestety teraz nie utrzymują ze sobą kontaktów - z winy mojego Taty... Nie jest on zbyt towarzyski... A kiedyś był duszą towarzystwa...cóż - żona potrafi zmienić męża nie do poznania...  :evil:
Jest mi z tego powodu trochę przykro i głupio się czuję przed teściami, którzy są dosyć rodzinni i nie rozumieją tej sytuacji...

Offline Lea Kobieta

  • Przyjaciele
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 5-08-2006r.
Pierwsze spotkanie teściów
2 maja 2006, 19:57
Moi teściowie poznali się z moimi rodzicami w dniu naszych zaręczyn , czyli 25.12.2005r. :P
Był to bardzo oficjalny dzień...

Podczas zaręczyn moja mama mówiła przez zaciśnięte gardło, teściowa płakała   :cry:  , a Nasi Tatusiowie tylko patrzyli   :shock:    :shock:   (i chyba nie rozumieli do końca co się dzieje...hihihi)

Po drugie był to pierwszy dzień świąt Bożego Narodzenia więc wszystko było bardzo uroczyste, ale gdy główna atrakcja minęła ( :P:P) atmosfera się rozluźniła   :pijaki:   i gadali, gadali, gadali   :na_ucho:  ......

Dla nas obojga (Rysia i mnie) było to bardzo miłe i oboje cieszymy się, że nasze rodziny przypadły sobie do gustu :P:P:P:P

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
Pierwsze spotkanie teściów
3 maja 2006, 09:34
Pierwsze spotkanie naszych rodzicow wypadło całkowicie przypadkowo i całkowicie...bez nas  :shock: Byliśmy akurat z Tomkiem w Trójmieście podczas gdy w Szczecinie odbywały się akurat Dni Morza na które moj rodzice wraz ze znajomymi przypływają jachtami...
W sobotni wieczór dzwoni do mnie mama i chchocze w słuchawke "Aniu aniu zgadnij kogo spotkaliśmy hihihihi" zmroził mnie zimny pot gdy po drugiej stronie usłyszałam chichot Tomka mamy...  :shock: Później już tylko błagałam mamę, zeby za dużo o nas nie mówiła bo moja mamcia wiedziała znaczenie więcej aniżeli chcieliśmy, żeby wiedziała moja przyszła teściowa...ale w sumie ich pierwsze spotkanie wypadło bardzo sympatycznie (z tego co opowiadają) i teraz w miarę regularnie się spotykają.  :mrgreen:

Offline liliann Kobieta

  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 30 września 2006
Pierwsze spotkanie teściów
3 maja 2006, 09:42
U nas zupełnie bezstresowo.
Mama Krzysia miłośniczka kwiatków została przez nas i moich rodziców zaproszona na coroczne Targi do Barzkowic.
Obyło sie bez stresu nerwów itp...
Kolejne spotkania - już po zaręczynach - również nie dostarczyły nam dodatkowych wrażen emocjonalnych. W ogóle nie wiemy co to jest stres związany ze spotkaniem się teściów.
"Ludzie, którzy stawiają sobie mierne cele życiowe, zazwyczaj osiągają to co zamierzali: nie dążą do niczego i niczego nie zdobywają. ”
— Richard M. Devos

Offline Olaa Kobieta

  • Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 2008
Pierwsze spotkanie teściów
6 maja 2006, 13:41
Moja mama poznała moją przyszła teściową, szwagierkę i szwagra oraz ich dwójkę dzieci zarazem :)

Tata Mariusza nie mógł przyjechać. Ogólnie bardzo pozytywnie wypadło to spotkanie, teraz się pozdrawiają nawzajem hehe

My (moja rodzinka) w Szczecinie, a przyszli teściowi itp. w Witnicy pod Gorzowem :)
There is no such thing as an ending. Just a new beginning...

Offline Marta

  • phpBB Moderator
  • Chuck Norris
Pierwsze spotkanie teściów
6 maja 2006, 13:47
A u nas nasi Rodzice znają się juz od lat. Jesteśmy z Rafciem z jednego osiedla więc widoma sprawa. :)

Offline Agutka

  • maniak
Pierwsze spotkanie teściów
6 maja 2006, 21:18
U nas z racji odleglosci rodzice poznali sie dzien przed naszym slubem cywilnym. Najpierw u nas w mieszkaniu, potem zrbilismy wspolnego grilla. mamuski dogaduja sie calkiem calkiem (chociaz jest spora roznica wiekowa). Teraz bede mieli okazje blizej sie poznac bo moi tescie przejezdzaja w czerwcu na urlop do ostrody wiec bedzie okazja do spotkania :D

Relacja z tego Jedynego Dnia :) Zapraszam  Gość
http://e-wesele.pl/forum/viewtopic.php?p=119076#119076

Offline Żabcia

  • bywalec
Pierwsze spotkanie teściów
6 maja 2006, 21:49
U nas nie było problemu. Nasi rodzice, a właściwie moja mama i mojego lubego tata (jego mama i mój tata i   nie żyją)już się znali. Po pierwsze z przedszkola, do którego obydwoje chodziliśmy x....lat temu :D (miłość z piaskownicy? :?: ) , a po drugie z kolacji wigilijnych. Mieszkamy razem juz 4 lata. W związku z tym, że nasze warunki lokalowe są najlepsze  od kilku lat Wigilie są u nas . Jeżeli chodzi o zaręczyny to odbyły się one bez udziału rodziców. Oni  zostali poprostu tylko o tym fakcie poinformowani :mrgreen: . Mamy to szczęście, że rodzice w nic się nie wcinają a na miarę  swoich sił starają się nam pomagać.