e-wesele.pl

social media

Polecane artykuły


Autor Wątek: kiedy wyjśc za mąż/ożenic się  (Przeczytany 6984 razy)

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Offline Paula_20

  • nowicjusz
kiedy wyjśc za mąż/ożenic się
10 stycznia 2006, 20:14
Witaj, ja również mam 20 lat, ale ślub w czerwcu. Czy też słyszysz czasem od ludzi, że jesteś za młoda na ślub i małżeństwo bo mi się to często zdaża.

Offline Antalis

  • Chuck Norris
kiedy wyjśc za mąż/ożenic się
10 stycznia 2006, 21:49
Dziewczyny nie macie się czym przejmować - jeszcze jakiś czas temu były byście już "starymi pannami młodymi".Nie ma odpowiedniego wieku w którym należało by wziąść ślub - do tego się dojrzewa a nie dorasta  :!: .Jak ludzie dowiedzieli się że ja wychodzę za mąż to prawie 99,99% z nich pytało w którym miesiącu ciąży jestem.Dodam tylko ze jestem uważana na osiedlu i wśród znajomych za grzeczną dziewczynkę i wogóle .... stad pewnie ich zdziwienie. Stereotypom stanowcze NIE  :!:  Nie ma zbyt "młodych" panien no i nie każda wychodzi za mąż bo jest w ciąży :!: Jak znów usłyszycie zdanie że jesteście za młode to kopcie po kostkach :P albo wybierzcie bardziej humanitarny sposób - LUDZI GŁUPICH SIĘ NIE TĘPI IM SIĘ PO PROSTU WSPÓŁCZUJE  :!:  :!:  :!:

P.S. Sorx za capsa

Offline Ramaya

  • nowicjusz
:)
10 stycznia 2006, 22:58
No cóż...słyszę to bardzo często. Najbardziej urodziwe w treści są przytyki tych takich wieloletnich par(pięć, sześć lat) ,które chlubią się swoją niechęcią do instytucji małżeństwa i słysząc o moich zamiarach próbują przekonać,podając swój przykład, że ślub to tylko neipotrzebne kajdany, a tak właściwie, to co ja wiem o życiu, o odpowiedzialności za siebie i drugiego, o zarabianiu pieniędzy i wydatkowaniu ich ROZSADNIE! :) heh.. Nie ważne, że oboje z moim przyszłym mężem( ale to pieknie brzmi:D) pracujemy juz i to wcale nie z najgorszymi efektami, ponadto uczymy się,ja namiętniej, zreszta jak na prawdziwego kujona przystało:) Mamy juz mieszkanko, w ktorym zamieszkamy po ślubie i przede wszystkim, no wiecie...Milosc mamy:) Wcale nie mam zamiaru przejmować się takimi delikwentami:) Życie wszystko zweryfikuje:) Wiem, że jest we mnie jeszcze pewnie młodzieńcza naiwność i idealistyczne podejście do świata, ale jak cudownie będzie obserwować siebie nawzajem, jak pod wpływem różnych wspólnych potyczek z zyciem codziennym będziemy powoli dojrzewać...RAZEM!:)

A propos ciąży:D Juz niejednokrotnie wkładano mi ją do brzucha:D Nawet ponoć "dziwnie brzuszek mi urosł" :D  A niech gadaja!!!:)  RÓBMY SWOJE MŁODE PANNY!!!:)

Pozdrawiam serdecznie:)

P.S. Chyba czeka nas zmiana daty ślubu...Na szczęście to sprawa przesunięcia o kilka dni:) Pomimo wszystko człowiek przyzwyczaja się do daty, która była wyznaczona na początku:) ...Wy też tak macie?:)

Offline marimar

  • użytkownik
kiedy wyjśc za mąż/ożenic się
11 lutego 2006, 11:21
Cześć dziewczyny ;)
Nie odbiegając od tematu ja też jestem dość młoda :) I w sierpniu wychodzę za mąż.... Co do ciąży to też pare razy wkładano mi ją do brzusia ale zawsze było wielkie zdziwienie po kilku miesiącach :) Ostatnio spytano mnie dlaczego "tak późno ślub? czy czekamy aż się dziecko urodzi  :shock:  :lol: " Oczywiście odparłam że tak :) Ja nie widzę przeciwskazań żeby ludzie którzy sie kochają nie mieli zawrzeć związku małżeńskiego. Ja z moim m. jestem 5,5 roku już dość długo mieszkamy ze sobą i jesteśmy samodzielni....
Przerażają mnie tylko te przygotowania...niby mamy już najważniejsze terminy zarezerwowane ale ślub będziemy mieli 300 km od miejsca w którym mieszkamy  :shock:
No ale cóż... Trochę gimnastyki nie zaszkodzi :)

Offline monia

  • złośliwy skorpionek :)
  • Global Moderator
  • Chuck Norris
  • data ślubu: 04.06.2005
kiedy wyjśc za mąż/ożenic się
11 lutego 2006, 13:45
ale to zaraz zabrzmi... jak stare pudło ale co tam...

ja w waszym, wieku unikałam słowa małżeństwo jak ognia.. mając 20 lat byłam na 1 roku med. i przez myśl nie przeszło mi słowo - rodzina.. matko... ja się musze uczyć a nie obiadki mężusiowi gotowac i cerowac skarpetki po nocach..

własnie z tego powodu rozpadł sie mój pierwszy - zresztą długotrwały- związek... on kończył studia a ja dopiero startowałam.. chciałam się uczyć, bawić.. być studentką a nie matką polską...

po studiach obudziłam się z letargu... koleżanki z liceum miały juz rodziny, mężów, dzieci.. ja byłam sama.. szkoła "wyszła mi bokiem"...

potem na necie przyplątał się pidu i prawie od roku jestesmy małżeństwem..

każdy w innym tempie dojrzewa do pewnych decyzji.. ja byłam "opóźniona" :mrgreen:

Offline marimar

  • użytkownik
kiedy wyjśc za mąż/ożenic się
11 lutego 2006, 14:34
Monia super!! Moim zdaniem nie ma reguły czy ma się 20 czy 40 lat. Ważne co się czuje.... My mieszkamy razem hmmmm w czerwcu będą dwa lata.... i nie jest tak że to ja gotuję i piorę skarpetki :) Oboje pracujemy ja studiuję zaocznie więc prace domowe sa rozdzielone na tego kto w danym momencie ma czas....Chociaż nie ukrywam bardzo mnie cieszy fakt że mój m. lubi gotować i sprzątać :)
A jeżeli chodzi o zabawę, naukę to wydaje mi się że małżeństwo niczemu nie przeszkadza....I tak razem się bawimy a w nauce często m mi pomaga W tej chwili dla mnie dzień ślubu będzie najbardziej wyczekiwanym dniem i mam nadzieję że najpiękniejszym w życiu.....A małżejństwo samo w sobie uzupełnieniem naszego życia.... Bo jesteśmy takim "małżeństwem bez papierka" :)

Więc wiek nie gra roli......Ważny jest ten ktoś.... :*

Offline sylwka

  • bywalec
kiedy wyjśc za mąż/ożenic się
11 lutego 2006, 15:37
Jak sie hajtamy, to jest wielki halo, ale jakbyśmy żyli ,, na kocia łapę" to tez by gadali :wink: Ważne co my czujemy i czego my chcemy. Nie oglądajmy sie na innych, bo bedziemy spełniać ich marzenia zamiast swoich

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
kiedy wyjśc za mąż/ożenic się
11 lutego 2006, 23:09
Ja też naleze do chyba tych młodszych panien młodych i jak tylko oświadczyliśmy że chcemy sie pobrać większość dalszej rodzinki i znajomych wywaliła wielkie oczyska :shock:  i się pytała czemu tak wcześnie?? Tylko najbliżsi, którzy nas znają, wiedzą ile jesteśmy razem, że się Kochamy i szanujemy, że jestesmy odpowiedzialnymi młodymi ludźmi powiedzieli "najwyższa pora" i że "groziło nam przechodzenie" :P Nie ma znaczenia czy się ma 20 lat, czy więcej...najważniejsza jest dojrzałość do tego sakramentu i wiara, że to co robimy jest na zawsze :) Mnie kompletnie to nie przeraża, od miesiąca jestem gospodynią w naszym mieszkanku i kocham tą moją nową funkcję- cieszy mnie gdy mogę coś upichcić, nie denerwuje się gdy musze coś posprzątać czy uprać...czuję się w tym świetnie podczas gdy większość moich koleżanek patrzy na mnie z politowaniem i współczuje mi, że tak szybko dorosłam i pyta się czy nie szkoda mi młodości?? A czy nie można z tej młodości korzystać we dwoje? myślę, ze wtedy jest dużo słodsza :) Prawda dziewuszki?

Offline agulkaaa Kobieta

  • Chuck Norris
kiedy wyjśc za mąż/ożenic się
12 lutego 2006, 12:56
Marek mi już gadał o małżeństwie już jakiś czas temu miałm chyba z 21 lat ja na to oczywiście że jeszcze jestem za młoda i co on mi tu wogle gada
minęlo troche czasu i jakoś dorosłam do tej decyzji ale wiedziałm że nie wyjde za niego dopóki nie skończe studiów ( wiem że to niczemu nie przeszkadza ale dopóki nie skończe studiów i nie wyjde za mąż będąc studentką tata płaci alimenty ) więc teraz kkończe studia i wychodzę za mąż :skacza:

Offline Ramaya

  • nowicjusz
kiedy wyjśc za mąż/ożenic się
12 lutego 2006, 13:46
O, widze, ze nie ja jedyna mam doczynienia z prawem alimentacyjnym:) W dniu slubu strace prawo do egzekwowania od mojego ojca pieniedzy. To dosc duzy dylemat co?;) Pare ladnych lat placenia tak poprostu mu sie upiecze... .  Prawde mowiac troszke lzej mi bedzie z mysla,ze zyje za wlasne pieniadze,a nie dane "z łaski". Moze mowie tak, dlatego,ze jestem w stanie sama sie utrzymac. Inaczej byloby,gdyby te pieniadze od niego mialyby warunkowac mi byt. Trudno powiedziec, co bym zrobila. Na pewno ciezko byloby mi   z mysla,ze tylko dla tych pieniedzy przesuwam najwazniejsza date w zyciu- date slubu.  Sila wyzsza, czasem i tak trzeba. Nie ma co oceniac.  

Co do decyzji o slubie, podobalo mi sie okreslenie
Cytat: "dziubasek"
"groziło nam przechodzenie"

Mam wrazenie, ze nasze zareczyny ( 16 wrzesnia 2005) byly idealnym momentem zakanczajacym jakis etap i gdyby potrwal on dluzej,mysle,ze bylaby juz krotka droga do jakiegos przyzwyczajenia, przywykniecia do siebie. Dziwne, ze wystarczy tylko zmienic status, zaczac cokolwiek inaczej nazywac i wszystko przybiera innego obrotu:) Narzeczenstwo to przeciez nie malzenstwo jeszcze,ale rzadzi sie juz calkiem innymi prawami,niz zwykle "chodzenie". Moze jestem staroswiecka,ale taki obrot spraw, najpierw a, potem b, c... daje mi taki wewnetrzny lad i poczucie stabilnosci. Pewnosci jutra:)   Jestem osamotniona w takim przekonaniu?:)

Offline dziubasek Kobieta

  • Chuck Norris
  • data ślubu: .:25.08.2006:.
kiedy wyjśc za mąż/ożenic się
12 lutego 2006, 13:51
Cytat: "Ramaya"
O, widze, ze nie ja jedyna mam doczynienia z prawem alimentacyjnym:) W dniu slubu strace prawo do egzekwowania od mojego ojca pieniedzy.


Szczerze mówiąc ja byłam przekonana, że dopóki się dziecko uczy to rodzic musi płacić alimenty! Nie jest tak?

Offline Antalis

  • Chuck Norris
kiedy wyjśc za mąż/ożenic się
12 lutego 2006, 13:51
Zgadzam się z Tobą ... zaręczyny niby nic nie zmieniają a jednak czuje się bezpieczniejsza i pewniejsza ... status narzeczonej ma w sobie to "coś".Dziewczyną mogę być "każdego" ale narzeczoną tylko jednego :D

Offline Ramaya

  • nowicjusz
kiedy wyjśc za mąż/ożenic się
12 lutego 2006, 15:29
dziubasek, owszem,  sie ucze rodzice maja obowiazek lozyc na mnie, ale w momencie kiedy wychodze za mąż staje sie samodzielna. Czesto ta samodzielnosc jest tylko teoretyczna,ale prawo jest prawem:)

Offline Violka Kobieta

  • bywalec
  • data ślubu: 27.08.2005
kiedy wyjśc za mąż/ożenic się
12 lutego 2006, 18:24
Ja uważam że nie okreslonego wieku odpowiedniego do założenia rodziny, każdy musi do tej decyzji dojrzeć sam
jedni prędzej inni troszke później i nie ma sensu nikogo ani poganiać ani przestrzegać że za wcześnie.
Trzeba takie decyzje podejmować  zgodnie z własnymi uczuciami.
A tak nawiasem mówiąc nas też straszyli że "przechodzimy" i że wszystko sie rozpadnie, a braliśmy ślub po 8 latach bycia razem.

Offline groszek

  • maniak
kiedy wyjśc za mąż/ożenic się
12 lutego 2006, 18:37
Cytat: "agulkaaa"
będąc studentką tata płaci alimenty


a co studiuje twoja tata?  :mrgreen:

Offline agulkaaa Kobieta

  • Chuck Norris
kiedy wyjśc za mąż/ożenic się
12 lutego 2006, 21:19
jeśli ja jestem studentką i się uczę tata ma obowiązek płacić alimenty tak długo jak się uczę ale jeśli w międzyczasie wyjde za mąż wtedy już nie ma konieczności płacenia alimentów
źle zrozumiałas
zreszta nie ważne

Offline groszek

  • maniak
kiedy wyjśc za mąż/ożenic się
12 lutego 2006, 21:28
Zrozumiałam dobrze, tylko ty zabawnie napisałaś " będąc studentką tata płaci alimenty", zgodnie z logiką, tata płaci alimenty jednocześnie będąc studentką. Wszystko z powodu braku przecinka "będąc studentką, tata płaci alimenty". Nie gniewaj się.
Ot, taki humor zeszytów a la "Karusek lubił suczki, a najbardziej Anielkę" albo "Ludzie pierwotni mieli narządy z kamienia"   :lol:
Nie miałam zamiaru urazić. A i na tyle rozumu mam, że poprzednią wypowiedź zrozumiałam.